Ziemia jest dyskiem
Świat Terry’ego Pratchetta
Tolkienowska fantazja i humor rodem z Monthy Pytona kryją się za sukcesem książek angielskiego pisarza Terry’ego Pratchetta. Można go wręcz uznać za twórcę nowego gatunku literackiego, jaką jest satyryczne fantasy. Jego powieści sprzedały się w 40 milionach egzemplarzy i przetłumaczono je na 33 języki. Najnowszą powieścią Pratchetta, jaką otrzymuje polski czytelnik, jest „Prawda”.
„Prawda” to już dwudziesty piąty – i wcale nie ostatni – tom wieloksiągu, którego akcja rozgrywa się w Świecie Dysku. Fani angielskiego pisarza doskonale to wiedzą, ale niezorientowanym wyjaśnijmy, że stworzony przez Pratchetta fantastyczny świat ma kształt dysku, który opiera się na grzbietach czterech słoni, te z kolei stoją na skorupie ogromnego żółwia A’Tuina, który płynie przez wszechświat. Świat Dysku ma swoją geografię: jest w nim na przykład milionowe miasto Ankh-Morpork, położone nad Okrągłym Morzem, porośnięta kapustą wielka Równina Sto, przez którą przepływa Ankh, są wielkie góry Ramtopy, w których występuje duże skażenie magią, jest położone w Ramtopach malutkie królestwo Lancre z trzema czarownicami, jest także odpowiednik Włoch – Brindisi oraz przypominające Arabię starożytne imperium Klatch. Poza tym miasta Efeb, Tsort i Omnia, kontynenty Krull i Iksiksiksiks oraz Mgliste Wyspy.
W powieściach Terry’ego Pratchetta pojawiają ludzie, ale również elfy, krasnoludy, trolle, wampiry, zombie, wilkołaki. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej Pratchetowym bohaterom, to okazują się nie tacy straszni, a najczęściej po prostu komiczni. Nawet Śmierć u Pratchetta wywołuje uśmiech: jest rodzaju męskiego (ten Śmierć), jeździ na koniu imieniem Pimpuś, mieszka w domu, który jest większy wewnątrz niż na zewnątrz, a ludzie widzą go tylko wtedy, kiedy sam tego chce. Warto też wspomnieć o magu Rincewidzie, który wprawdzie nie jest obdarzony magicznym talentem, za to potrafi błagać o litość w 26 językach, sprzedawcy wszystkiego Gardło Sobie Podrzynam Dibblerze czy o bibliotekarzu z Niewidocznego Uniwersytetu, który został zamieniony w orangutana, co jest jego szczęściem, ponieważ dzięki temu jest silniejszy i zręczniejszy niż wtedy, gdy był uwięziony w ludzkiej postaci.
Mimo całej fantastycznej otoczki Świat Dysku dziwnie przypomina nasz ziemski, z religią, polityką, władzą czy popkulturą. Pisząc o mieszkańcach Świata Dysku, Pratchett tak naprawdę pisze o nas samych, pokazując ludzkie zachowania w krzywym zwierciadle satyry. Powieści Anglika gwarantują dobrą zabawę. Wystarczy powiedzieć, o czym jest wydana właśnie w Polsce Prawda. Jej bohaterem jest William de Worde, który przypadkowo został wydawcą gazety (pierwszej w Świecie Dysku). Jego praca przysparza mu jednak mnóstwo kłopotów. Nie może mianowicie opędzić od wampira, który przebywa aktualnie na odwyku, człowieka, który chce za wszelką cenę w gazecie ukazały się zdjęcia jego ziemniaków o śmiesznych kształtach, a także od ludzi, którzy pragną jego śmierci tylko dlatego, że jest dziennikarzem.
„Świat Dysku” (Discworld) został zapoczątkowany w 1983 roku Kolorem magii, powieścią będącą parodią literatury fantasy. Dotychczas ukazało się dotychczas 36 tomów z tego cyklu, z których większość została przełożona na język polski (przez Piotra Cholewę, dobrego znajomego autora).
Sami Brytyjczycy docenili wyobraźnię i poczucie humoru Terry’ego Pratchetta: w 1998 roku z rąk królowej Elżbiety pisarz otrzymał Order Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury zaś honorowe doktoraty przyznały mu uniwersytety w Warwick, Portsmouth, Bath i Bristolu.
GK
Urodził się 28 kwietnia 1948 roku w Beaconsfield. Ukończył Wycombe Technical High School. Pierwsze opowiadanie (The Hades Business) opublikował jako trzynastolatek, pierwszą powieść (The Carpet People) napisał cztery lata później. Od 1965 roku pracował jako dziennikarz, m.in. w „Bath Chronicle” i „Psychic Researcher”, a w 1980 roku został rzecznikiem prasowym Centralnego Zarządu Elektroenergetyki. Po ukazaniu się dwóch pierwszych części „Świata Dysku” poświęcił się wyłącznie pisaniu. Obecnie mieszka z żoną i córką w Somerset.
Cytaty z książek Pratchetta
Każdy jest czegoś winny, a zwłaszcza ci, którzy nie są.
Bogowie umierają, gdy ludzie przestają w nich wierzyć.
Uderzył dźwięk. Był bezgłośny jak zegar słoneczny wybijający północ.
Żółw porusza się z taką prędkością, jaka mu wystarcza do polowania na sałatę.
Szanse jeden na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
Światło wierzy, że przemieszcza się szybko. Ale myli się, gdyż nieważne jak szybko pędzi, zawsze odkrywa, że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.

