sie 12 2008

Zespół jak marzenie

Opublikowany przez dm o godz. 13:44 w kategorii Muzyka

Nowa płyta R.E.M.

Najnowszy album zespołu R.E.M. „Accelerate” trudno uznać za najlepsze dokonanie amerykańskiej grupy, ale przecież i tak ma ona zapewnione trwałe miejsce w historii muzyki rockowej. Aby tak było, wystarczyłby zresztą tylko dwie piosenki: „Losing My Religion” i „Everybody Hurts”. Nawiasem mówiąc, ten drugi utwór został zaliczony do piosenek, które mogą uratować życie. Czy trzeba więcej?

 

 

Na „Accelerate” nie ma utworów na miarę wcześniejszych przebojów grupy. Album to zaledwie 35 minut muzyki – innej od tej, do której R.E.M. przyzwyczaił słuchaczy ostatnimi laty. Spośród jedenastu piosenek, tylko jedna – „Until The Day Is Done” jest utworem spokojnym i melancholijnym, pozostałe to dynamiczne kompozycje rockowe z gitarowymi riffami, charakteryzujące się prostotą i surowością brzmienia, zupełnie jakby wokaliście Michaelowi Stipe’owi i jego kolegom zależało na szybkim nagraniu studyjnej płyty po czteroletniej przerwie, jaka minęła od wydania poprzedniego albumu „Around The Sun”. Najnowszy krążek, który podzielił słuchaczy i krytyków, powstał w irlandzkim studiu Grouse Lodge, jego producentem jest Jacknife Lee. Do promocji płyty muzycy wybrali utwór „Supernatural Superserious”.

 

Kwartet czyli trio

R.E.M. zaczynał jako kwartet, którego angielska nazwa Rapid Eye Movement oznacza jedną z faz snu, podczas której występują marzenia senne i szybkie ruchy gałek ocznych. Grupa powstała w 1980 roku w Athens w stanie Georgia, a założyli ją Michael Stipe (wokal) Mike Mills (gitara basowa), Peter Buck (gitara) i Bill Berry (perkusja). W tym składzie kapela przetrwała do 1997 roku, kiedy to na odejście zdecydował się Bill Berry, u którego wykryto tętniaka mózgu. Od tego czasu R.E.M. występuje jako trio, angażując perkusistów do koncertów i nagrywania nowych płyt.

Początkowo muzykę R.E.M. klasyfikowano jako punkrockową, ale z czasem brzmienie zespołu zmieniało się, przechodząc od punka do rocka z domieszką popu. Już w połowie lat 80. grupa cieszyła się międzynarodową popularnością, lecz prawdziwy sukces przyszedł z wydaną w 1991 roku płytą „Out Of Time”, zawierającą znakomity utwór „Losing My Religion”. Album sprzedał się w czterech milionach egzemplarzy, a teledysk do „Losing My Religion” uznawany jest za jeden z najlepszych klipów telewizyjnych. Kolejna płyta „Automatic For The People” ugruntowała markę zespołu tak bardzo, że w 1996 roku, przed wydaniem  albumu „New Adventures In Hi-Fi”, muzycy podpisali z wytwórnią Warner Bros. nowy kontrakt na 80 milionów dolarów!

 

Pocieszyciele

Z tamtego okresu pochodzą takie przeboje, jak „Drive”, „Man On The Moon” (wykorzystana w filmie Milosa Formana pod tym samym tytułem), „Shiny Happy People” czy wspomniany „Everybody Hurts” – utwór, który może przynieść pocieszenie każdemu strapionemu: „Gdy dzień jest długi, a noc, noc jest tylko twoja,/ Gdy jesteś pewien, że masz dość tego życia, trzymaj się./ Nie poddawaj się, każdy czasem płacze i cierpi. (tłum. Wojciech Mann).       

Następne płyty nie odniosły już tak spektakularnych sukcesów, jak wcześniejsze, chociaż „Reval” z 2001 roku doczekał się przychylnych recenzji, a pochodząca z tego albumu piosenka „Imitation Of Life” stała się hitem, do którego zrealizowano rewelacyjny wideoklip. Zespół nie unika też tras koncertowych; w Polsce jak dotychczas wystąpił tylko jeden raz – 10 lipca 2003 roku zagrał na warszawskim Torwarze. 

R.E.M. – bez względu na to, czy wydaje lepsze czy gorsze płyty – niezmiennie od lat pozostaje ikoną nie tylko alternatywnej muzyki, ale całej kultury opozycyjnej wobec prawicowo-konserwatywnych środowisk.     

(gk)

 

Wybrana dyskografia

„Murmur” 1983

„Reckoning” 1984

„Fables Of The Reconstruction” 1985

„Lifes Rich Pageant” 1986

„Dead Letter Office” 1987

„Document” 1987

„Green” 1988

Out Of Time” 1991

Automatic For The People” 1992

Monster” 1994

New Adventures In Hi-Fi” 1996

Up” 1998

Reveal” 2001

Around The Sun” 2004

Accelerate” 2008        

 

 

Jeden komentarz

Jeden komentarz to “Zespół jak marzenie”

  1. Piotru 19 sie 2009 o godz. 11:27

    Jak marzenie, chociaż dwie ostatnie płyty były bez rewelacji, ostatnia zwłaszcza. Ale podobno już coś dziergają nowego! Wprawdzie na pewno nie to, co tu:

    http://tonguetonic.wordpress.com/2009/06/23/nowa-plyta-r-e-m/

    ;)

Trackback URI | RSS komentarzy

Napisz komentarz