Wiktor Jerofiejew, „Świat diabła”, recenzja

Wiktor Jerofiejew to jeden z najbardziej znanych współczesnych rosyjskich pisarzy. Również jeden z najlepszych i najbardziej kontrowersyjnych. Można go kochać lub nienawidzić, bo jego utwory nie zostawiają czytelnika obojętnym. Podobnie jest w przypadku książki „Świat diabła”.

 

 

Wiktor (ur. 1947) nie jest spokrewniony z innym Jerofiejewem, Wieniediktem, autorem głośnego i wstrząsającego alkoholowego poematu „Moskwa – Pietuszki”, lecz tak samo jak jego nieżyjący już kolega po piórze, od początku kariery literackiej miał problemy z cenzurą. Kiedy w 1979 w drugim obiegu ukazał się almanach „Metropol” z tekstami radzieckich pisarzy (Wiktora również), Jerofiejewa wyrzucono ze Związku Pisarzy, zakazano mu publikowania książek, a jego ojciec, dyplomata, stracił pracę.

 

Także po upadku ZSRR Wiktor Jerofiejew narażał się władzy i różnym środowiskom, zwłaszcza tym o proweniencjach nacjonalistycznych. Pisarz gustuje bowiem w prowokacji i wkładaniu kija w mrowisko, gdy rozlicza rosyjską przeszłość i współczesność albo pisze o sprawach obyczajowych. Np. główną bohaterką jego debiutanckiej powieści „Rosyjska piękność” jest prostytutka, która umyśliła sobie zbawić Rosję.       

 

Prowokacji nie brakuje i w „Świecie diabła” (wyd. Czytelnik)  – zbiorze opowiadań, reportaży, felietonów i esejów, będących efektem podróży Jerofiejewa dosłownie po całym świecie, od Alaski aż po Tajwan. Pisarz ubolewa nad zdziczeniem Florencji, odsłania prawdziwe oblicze Krymu, zdradza tajemnice chińskiego masażu, opisuje problemy Eskimosów na Czukotce, a gdy odwiedza Republikę Południowej Afryki ma dziwne wrażenie, że przebywa w… Rosji.

 

Jest też tekst „Trzy Polski”, w którym autor porównuje Polskę do trzech różnych kobiet. Można się dziwić, że nasi prawdziwi patrioci nie wytoczyli jeszcze ciężkich dział przeciwko rosyjskiemu pisarzowi i nie podali go sądu, gdzie, mamy taką nadzieję, przegraliby z kretesem. Bronią Wiktora Jerofiejewa – oprócz ironii oraz szczerości, która czasami szczypie – jest bowiem świetny styl, którego żaden sądowy wyrok nie jest w stanie unieważnić.        

 

Grzegorz Kozera

2 komentarzy

  • renata

    fenomenalna ksiazka, pozyczylam od kolazanki, ktora zamowila ja przez sms-a po przeczytaniu recenzji, ale jak widac bylo warto, napewno skusze sie jeszcze na inne ksiazki autorstwa Wiktora Jerofiejewa, polecam

  • Kamila

    Byłam wczoraj na spotkaniu autorskim z tym pisarzem i jestem pod ogromnym wrażeniem.Nieprzeciętna osobowość i niezwykłe poczucie humoru.