Tom Jones – artysta niezniszczalny
Już od ponad 40 lat Tom Jones niezmiennie zachwyca miliony fanów, a przede wszystkim fanek na całym świecie. Skandalizujący, zniewalający, zaskakujący, blisko 70-letni sir Jones jest jak wino – im starszy tym lepszy. Udowadnia to swoją najnowszą płytą – „24 Hours”. Album ukaże się w styczniu.
Tom Jones zdobył rozgłos w połowie lat 60. dzięki żywiołowym występom, na które ubierał się w obcisłe bryczesy i falbaniaste, edwardiańskie koszule tak popularne wówczas wśród artystów pop. Po kilku hitach w Wielkiej Brytanii zamieszkał w USA. Nie krył się ze swoją seksualnością i doświadczał tego również od fanek: niektóre z nich rzucały bieliznę na scenę, krzyczały, mdlały. Potem rozpoczął występy w klubach Las Vegas, gdzie ciągle daje swoje przedstawienia. W Las Vegas fanki zaczęły rzucać na scenę również klucze do swoich pokoi hotelowych.
Największym sukcesem w jego karierze okazał się album „Reload„, wydany w 2000. Płyta zawiera covery utworów nagrane z innymi muzykami. Sprzedano ponad 5 milionów płyt na całym świecie. W 2002 wydał swój ostatni album „Mr. Jones„, którego producentem był Wyclef Jean. W 2003 otrzymał nagrodę Brit Award za wybitny wkład w muzykę. W 2004 „Sex Bomb” stał się głównym hitem klubowym w Stanach Zjednoczonych.
Album „24 Hours” został nagrany w Los Angeles w ciągu zeszłego roku, a jego produkcją zajęli się przede wszystkim Future Cut – drum ‘n’ bassowa ekipa znana ze współpracy z Lily Allen, Dizzee Rascalem i Goldiem. To historyczny album Toma Jonesa, kwintesencja jego siły, dojrzałości i charakteru, co najlepiej pokazuje piosenka tytułowa: przejmujące dreszczem spojrzenie w otchłań wyśpiewane ze wzniosłą powagą.
W wieku 68 lat Sir Tom Jones, który niedawno otrzymał tytuł szlachecki, wciąż pracuje na pełnych obrotach, uwielbia muzykę i pozostaje wielkim artystą. Dzięki „24 Hours” z pewnością powróci na szczyty list przebojów i do sal koncertowych świata oraz serc fanów. Sam artysta komentuje sytuację znacznie skromniej: „Otwieram znów kram. Zobaczymy, kto do mnie zajrzy.”
Jones ożenił się i miał dziecko już w wieku 16 lat, zanim jeszcze został popularny. Pomimo częstych romansów pozostał żonaty. Mieszka w Beverly Hills w Kalifornii.

