Susan trzyma się mocno
Płyta Susan Boyle „The Gift” nie opuszcza pierwszego miejsca w amerykańskim zestawieniu Billboard 200. W ostatnim tygodniu krążek kupiło 243 tysiące Amerykanów, a od dnia premiery 1 mln 430 tys.
Płyta Susan Boyle „The Gift” nie opuszcza pierwszego miejsca w amerykańskim zestawieniu Billboard 200. W ostatnim tygodniu krążek kupiło 243 tysiące Amerykanów, a od dnia premiery 1 mln 430 tys.
W pierwszej trójce najpopularniejszych płyt w Stanach Zjednoczonych znalazły się w tym tygodniu albumy, które już były na podium. Numerem 1 ponownie „The Gift” Susan Boyle – 272 tys. sprzedanych egzemplarzy.
Za oceanem czuć już świąteczny nastrój, tak przynajmniej można sądzić po zestawieniu Billboard 200 z najpopularniejszymi w Ameryce płytami. Na pierwszym miejscu pozostaje Susan Boyle z płytą „The Gift”.
Wydawało się, Amerykanie mają ostatnio tylko jedną ulubienicę – Taylor Swift. Okazuje się jednak, że szkocka gospodyni Susan Boyle cieszy się większą popularnością za oceanem, gdzie jej nową płytę „The Gift” kupiło 318 tys. osób.
Debiutancką płytę Susan Boyle, zwyciężczyni brytyjskiej edycji „Mam talent”, kupiło ponad 10 milionów osób – to najlepszy wynik w kończącym się dziesięcioleciu. Teraz była gospodyni domowa ze Szkocji wraca z drugą płytą – „The Gift”. Premiera 8 listopada.
Inaczej niż w Polsce, w Ameryce Susan Boyle robi furorę. Jej płyta „I Dreamed a Dream” za oceanem osiągnęła już wynik 3 104 000 sprzedanych egzemplarzy i szósty tydzień pozostaje numer 1 zestawienia Billboard 200.
Najpopularniejszą płytą w Ameryce niezmiennie pozostaje „I Dreamed a Dream” Susan Boyle. W ostatnim tygodniu płytę kupiło 510 tysięcy Amerykanów, a od dnia premiery prawie 3 miliony!
Nowa płyta Alicii Keys znalazłaby się pewnie na pierwszym miejscu zestawienia Billboard 200, gdyby nie album „I Dreamed a Dream” Susan Boyle. Płyta szkockiej gospodyni jest od miesiąca numerem 1 w Stanach. W ubiegłym tygodniu sprzedano za oceanem 661 tysięcy egzemplarzy tego krążka, a od dnia premiery 2 465 000! W roku 2009 lepiej sprzedawał się [...]