Świąteczny Justin pierwszy
No i stało się. Idol nastolatek, Kanadyjczyk Justin Bieber ze świątecznym albumem „Under the Mistletoe” wylądował na pierwszym miejscu zestawienia Billboard 200. Krążek kupiło na razie 210 tysięcy Amerykanów.
No i stało się. Idol nastolatek, Kanadyjczyk Justin Bieber ze świątecznym albumem „Under the Mistletoe” wylądował na pierwszym miejscu zestawienia Billboard 200. Krążek kupiło na razie 210 tysięcy Amerykanów.
Kanadyjski młodzieniaszek Justin Bieber po raz kolejny zdobył szczyt zestawienia Billboard 200. Tym razem dzięki nowej płycie „Never Say Never: The Remixes”, którą w Stanach w ciągu tygodnia kupiło 161 tysięcy osób.
W minionym tygodniu płyty w Stanach Zjednoczonych sprzedawały się słabo, oczywiście jak na możliwości tamtejszego rynku. Album szesnastolatka Justina Biebera „My World 2.0”, który wrócił na pierwsze miejsce zestawienia Billboard 200, kupiło 60 tysięcy Amerykanów, co naprawdę nie jest oszałamiającym wynikiem.
Wprawdzie album Justina Biebera „My Wold 2.0” sprzedaje się w Stanach coraz gorzej, w ubiegłym tygodniu kupiło go za oceanem 92 tysiące osób (tydzień wcześniej – 102 tysiące), ale i tak jest to ciągle numer 1 zestawienia Billboard 200.
Pod tygodniowej przerwie album „My Wold 2.0” szesnastoletniego Justina Biebera wrócił na pierwsze miejsce wśród najpopularniejszych płyt w Stanach Zjednoczonych. Wynik 102 tysiące sprzedanych egzemplarzy w ciągu tygodnia.
Czasami dochodzimy do wniosku, że nasze polskie gusta nie są wcale takie złe i nie musimy mieć kompleksów wobec Ameryki. Bo tam zazwyczaj lubią albo country, albo rap. Albo szesnastoletniego Justina Biebera, którego płyta „My Wold 2.0” znalazła się w tym tygodniu na szczycie zestawienia Billboard 200 z wynikiem 283 tysięcy sprzedanych egzemplarzy.