sty 14 2009

Stefan Zweig, „Balzac. Biografia“ (recenzja)

Opublikowany przez gk o godz. 08:49 w kategorii Literatura,Recenzje

Wznowiony nakładem W.A.B. „Balzac” Stefana Zweiga nie jest jedną z wielu biografii słynnych pisarzy. To pochwała mocy twórczej i pisarskiego talentu, panorama epoki, a przede wszystkim fascynująca opowieść, którą czyta się z zapartym tchem.

 

Stefan Zweig był wyznawcą freudowskiej psychoanalizy, która jednak – na szczęście – w przypadku książki o Balzacu nie wysuwa się na plan pierwszy, acz jest przydatna zwłaszcza przy opisie relacji Balzaca z kobietami. Autor biografii nie kryje zachwytu nad geniuszem XIX-wiecznego pisarza, lecz potrafi też trzeźwo spojrzeć na jego życie, zachowania i słabości, których miał niemało.

Barwny i arcyciekawy portret wyszedł spod pióra Zweiga. Honoré de Balzac dostawił sobie „de” przed nazwiskiem, bo zawsze chciał być arystokratą i nigdy nim nie został (ale „de” się przyjęło). Wychowywał się z dala od rodziny – matka nie pałała do niego szczególną miłością, co pozwala zrozumieć jego późniejsze związki z dużo starszymi od siebie kobietami, które były jego przyjaciółkami, powierniczkami i kochankami. Mając 20 lat, postanowił – wbrew rodzinie – zostać pisarzem. Ale początki nie były łatwe, zaczynał od pisania pod pseudonimem szmirowatych romansów, za które zarobił kilka tysięcy franków. Potem postanowił zająć się biznesem i był to jego życiowy błąd. W krótkim czasie zadłużył się na sto tysięcy franków, dług ten wlókł się za nim do końca życia. W wieku 30 lat Balzac był bankrutem i zaczynał prawdziwą karierę literacką. Pracował po kilkanaście godzin na dobę, wypijając przy tym litry kawy. Zostawił po sobie 75 – w większości wybitnych – powieści, nie licząc nowel, dramatów i artykułów prasowych. Najsłynniejszy był cykl powieściowy „Komedia ludzka”, na który składają się m.in. „Ojciec Goriot”, „Stracone złudzenia”, „Blaski i nędze życia kurtyzany”. Za sławę zapłacił najwyższą cenę – zapracował się na śmierć.             

Mimo nieatrakcyjnego wyglądu wielbiony był przez kobiety, a dla ówczesnych wydawców prasowych był prawdziwym skarbem – wystarczyła zapowiedź jego powieści w odcinkach, by nakład gazety od razu wzrósł. Dzisiaj Balzac byłby zbędny, zamiast niego gazety mają różne dodatki, np. klapki albo okulary przeciwsłoneczne.     

Biografia Balzaca ukazała się już po śmierci Stefana Zweiga (1881-1942), austriackiego pisarza żydowskiego pochodzenia, humanisty i pacyfisty, który po emigracji z Austrii, utraciwszy wiarę w sens życia, wraz z drugą żoną popełnił samobójstwo w Rio de Janeiro. W liście pożegnalnym napisał, że zdecydowali się odebrać sobie życie „z wolnej woli i przy trzeźwych zmysłach”.

Dzisiaj nieco zapomniany, Zweig był autorem m.in. popularnej przed wojną powieści „Niecierpliwość serca” i zbioru opowiadań „24 godziny z życia kobiety”. Pisał także świetne biografie. Najsłynniejsza poświęcona jest Marii Antoninie, natomiast ta o Balzacu uważana jest za najlepszą. 

Grzegorz Kozera

Brak komentarzy

Trackback URI | RSS komentarzy

Napisz komentarz