Srebrna kula w pistolecie

Jan Potocki – biografia niezwykła

Pisał i myślał po francusku, ale Polacy uważają go (podobnie jak Chopina) za swego. Żaden inny osiemnastowieczny pisarz rodem z Polski nie jest tak bardzo obecny współcześnie, jak Jan Potocki, autor „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. Również za sprawą filmu Wojciecha Jerzego Hasa pod tym samym tytułem.


Temu niezwykłemu pisarzowi, podróżnikowi, politykowi, etnografowi i historykowi poświęcona jest biografia „Jan Potocki”, autorstwa Françoisa Rosseta i Dominique’a Triaire’a, opublikowana nakładem wydawnictwa WAB. Ta dobrze udokumentowana i interesująca książka potwierdza, że ekscentryczny i pełen temperamentu Potocki swoim życiem, a także swoją twórczością wyrastał ponad epokę, w której żył. Jego życiorys to doskonały materiał na film przygodowo-podróżniczy.

Tropiciel korsarzy

Urodził się w Pikowie pod Winnicą na Podolu w 1761 roku w rodzinie magnackiej, ale już w wieku siedmiu lat opuścił Polskę, by uczyć się w szkołach w Lozannie i Genwie, jak również w Paryżu. Nauka nie poszła w las, Potocki oprócz francuskiego i polskiego świetnie władał jeszcze sześcioma językami. Chciał zostać historykiem, wcześniej jednak podjął studia w wiedeńskiej Akademii Inżynierii Wojskowej, którą opuścił jako oficer. W latach 1779–1780 pływał na statkach zakonu maltańskiego i tropił śródziemnomorskich piratów napadających na Maltę.

Potem wrócił do kraju, ale nie na długo, miał bowiem naturę niestrudzonego naukowca i podróżnika. Badał dzieje pierwotnej Słowiańszczyzny, interesowały go wpływy arabskie we Włoszech, życie orientalne w Turcji i bunt Greków przeciwko tureckiej dominacji. Wyprawiał się do Turcji i Egiptu (1784), Holandii (1787), Hiszpanii i Maroka (1791), Dolnej Saksonii (1794), również na Kaukaz (1797-1798). Był też członkiem carskiej ekspedycji do Chin w latach 1805-1806, lecz wyprawa dotarła tylko do Urgi w Mongolii, po czym wróciła do Rosji. W przerwach między podróżami Jan Potocki udzielał się politycznie i społecznie. W 1788 został posłem na Sejm Czteroletni, związanym z obozem reformatorów. Założył własną drukarnię i wydawał tygodnik relacjonujący debaty sejmowe. Należał też do Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Kiedy król przystąpił do Tragowicy, Potocki przeniósł się do Łańcuta, gdzie na stałe przebywała jego żona, księżniczka Lubomirska. Pod koniec życia zamieszkał Uładówce pod Winnicą. Ostre bóle nerwowe, będące skutkiem wielu podróży, wywołały w nim depresję, która z kolei pchnęła go do samobójstwa. 2 grudnia 1815 roku wsadził do pistoletu srebrną kulę odpiłowaną z cukiernicy i strzelił sobie w usta. Do końca pozostał ekscentrykiem.

Arcydzieło wiecznie żywe

Jan Potocki nie uważał pisarstwa za najważniejszą część swojej działalności, ale do historii przeszedł przede wszystkim właśnie jako pisarz. W dorobku ma ponad trzydzieści książek, w tym relacje z podróży oraz utrzymane w stylu komedii dell‘arte sceniczne „Parady”, wystawiane na dworze w Łańcucie. Czytelnicy pamiętają go jednak jako autora „Rękopisu znalezionego w Saragossie” (tytuł oryginalny „Manuscrit trouvé a Saragosse”) – arcydzieła, przełożonego na wiele języków, którym zachwycali się Puszkin, Mickiewicz, Słowacki, a po nich wielu innych. To powieść niezwykła, pisana w latach 1803–1815, porównywana i do pewnego stopnia wzorowana na baśniach z „Tysiąca i jednej nocy”. Nazywana jest romansem fantastycznym, ale to określenie nie oddaje w pełni jej bogactwa: są tu w niej wątki przygodowe, erotyczne, elementy rodem z horroru, nie mówiąc o komizmie i grotesce. Do dzisiaj zadziwia swoją konstrukcją; jej układ jest szkatułkowy, to znaczy jedna opowieść wynika z drugiej, a w niektórych rozdziałach takich przenikających się opowieści jest aż kilkanaście. Akcja „Rękopisu…” rozgrywa się na wybrzeżu śródziemnomorskim, a bohaterem powieści jest kapitan Alfons von Worden – oficer gwardii walońskiej w służbie króla hiszpańskiego, podróżujący przez Kastylię i co rusz wpadający w przeróżne tarapaty. Na pewno przy opisywaniu niesamowitych przygód kapitana autor wykorzystał własne doświadczenia i wiedzę nabyte podczas licznych podróży. Poza tym pod płaszczykiem fantastycznego romansu Jan Potocki, nieodrodny uczeń Diderota, wyłożył swój światopogląd racjonalistyczny.

Dodajmy, że napisane po francusku arcydzieło zostało sfilmowane w 1964 roku przez Polaków. Ekranizacji „Rękopisu…” podjął się Wojciech Jerzy Has według scenariusza Tadeusza Kwiatkowskiego. W rolach głównych wystąpili czołowi polscy aktorzy, m.in. Zbigniew Cybulski, Iga Cembrzyńska, Franciszek Pieczka, Gustaw Holoubek, Bogumił Kobiela. Trwający trzy godziny obraz, podobnie jak literacki oryginał, także uznany został za arcydzieło i po dziś dzień, jako jedyny polski film fabularny, znajduje się w repertuarze kin studyjnych w Europie Zachodniej i USA.

Grzegorz Kozera

Brak komentarzy