cze 08 2009

Sławomir Mrożek, „Tango z samym sobą”, recenzja

Opublikowany przez gk o godz. 08:13 w kategorii Literatura,Recenzje

Trudno dzisiaj wyobrazić sobie polską literaturę współczesną bez twórczości Sławomira Mrożka. Potwierdza to także antologia utworów Mrożka „Tango z samym sobą”.

 

 

Ten wybór z Mrożka jest jednak wyjątkowy. Pomysłodawca antologii, znany krytyk teatralny Tadeusz Nyczek, tak bowiem dobrał teksty, że przynajmniej po części można je odczytywać jako autobiograficzne. Mamy więc tutaj znane na całym świecie sztuki „Pieszo”, „Tango” i „Emigranci”, ale też felietony, opowiadania, fragmenty listów i „Dziennika powrotu”. Całość dopełniają satyryczne rysunki Mrożka publikowane w „Szpilkach”, „Przekroju” i „Dzienniku Polskim”, również fotosy ze spektakli i fotografie przedstawiające pisarza w różnych okresach życia. 

 

Nie sposób też nie powiedzieć o arcyciekawym eseju Nyczka, będącym wstępem do antologii. Krytyk przypomina nam biografię Mrożka i próbuje dookreślić jego twórczość, choć wie, że nie jest to łatwe w przypadku kogoś, kto jednocześnie jest „konserwatywnym awangardzistą, staroświeckim postępowcem, poważnym prześmiewcą, groteskowym realistą, ironistą podszytym niezłym smutkiem”.

 

To zresztą nie jedyny kłopot z autorem „Tanga”. „Niby o Mrożku wszystko wiadomo, ale przecież wymyka się, wykręca – pisze Nyczek. – Za dużo go jest. Wysypuje się i przelewa. Za dużo tej kipiącej, nonszalanckiej rozrzutności, która myli tropy. Przejmuje ponadto każdą rolę, jaką mu się przypisze, uważając, że jak ktoś sobie coś pomyśli, to i tak nie ma jak mu odebrać, w końcu jego sprawa. Sam woli stać z boku nawet siebie samego. Nie chce być skrępowany żadną konwencją, rolą społeczną, umową międzyludzką”.  

 

Tak, Mrożek wymyka się i wykręca, ale przecież to jedno jest pewne – jest wielki.

 

GK

Brak komentarzy

Trackback URI | RSS komentarzy

Napisz komentarz