Skandalista Żuławski
Książką, o której w tym sezonie z pasją rozprawia nie tylko warszawskie środowisko artystyczne, nosi tytuł „Żuławski. Przewodnik Krytyki Politycznej”. To wywiad-rzeka, który z reżyserem i pisarzem, przeprowadzili dwaj młodzi filmoznawcy, Piotr Kletowski i Piotr Marecki.
Długa lista obrażonych
W pierwszej kolejności jest to rozmowa o twórczości Żuławskiego, jego filmach i książkach, filmowych i literackich fascynacjach, ale także o filmowym rzemiośle, filozofii, operze, malarstwie. „Kiedy przygotowywaliśmy się do przeprowadzenia wywiadu-rzeki, poczuliśmy się bezradni, przygnieceni i zdruzgotani ilością kontekstów, odwołań, galaktyk kulturowych, społecznych, biograficznych dzieła polskiego twórcy – piszą we wstępie Kletowski i Marecki. – Żuławski (…) to przecież modernizm, romantyzm, apokalipsa II wojny światowej, doświadczenie totalitaryzmu, transgresje, odważna seksualność, a jednocześnie historia Polski, tradycja PPS-u, opozycja, wielopokoleniowe dzieje polskiej inteligencji itd., itp.”.
Andrzej Żuławski jest niełatwym rozmówcą, bo piekielnie inteligentnym, o ogromnej wiedzy i erudycji, lecz przyznać też trzeba, że obaj autorzy wywiadu, szczególnie zaś Kletowski, który wziął na siebie ciężar prowadzenia dialogu, są znakomicie do rozmowy przygotowani. Żuławski mówi dużo i bez oporów, nie oszczędzając w swych krytycznych opiniach tuzów filmowych z Polski i zagranicy. Mówi, co myśli, nie ma dla niego tematów tabu ani świętych krów. I nawet jeśli jego wypowiedzi trącą czasami kabotynizmem i egocentryzmem, to postronnemu czytelnikowi raczej to nie przeszkadza. Lista tych, którym oberwało się od reżysera „Na srebrnym globie”, jest dość długa: Spielberg, Scorsese, Brando, Kamiński, Wajda, Kutz, Munk, Zapasiewicz, Englert, a spoza świata filmu – m.in. Michnik. Magla w wynurzeniach Żuławskiego jest niewiele, krytykuje przede wszystkim za sprawy merytoryczne, choć czasami, gdy opowiada np. o Wajdzie, a zwłaszcza o kobietach, nie może powstrzymać się o uwag natury plotkarskiej. Swoją drogą kobiety w twórczości i życiu Żuławskiego mogłyby być tematem oddzielnej książkę: reżyser związany był przecież z Małgorzatą Braunek i Sophie Marceau (nazywa ją Zośką), a w jego filmach występowały takie gwiazdy, jak Romy Schneider (Romka), Nastassja Kinski, Isabelle Adjani, Valerie Kaprisky.
Konieczny dodruk
Kletowski i Marecki rozmawiali z Żuławskim w jego domu w Starej Miłosnej pod Warszawą od 25 do 29 maja 2008 roku. Pierwotnie książkę miało opublikować wydawnictwo „Twój Styl”, ale zabrakło pieniędzy, więc „Żuławski” ukazał się w wydawnictwie „Krytyki Politycznej”, pisma, na czele którego stoi guru lewicy Sławomir Sierakowski. Książka powstawała w pośpiechu, autorzy bowiem chcieli zdążyć z jej wydaniem na organizowany przez Romana Gutka wrocławski festiwal Era Nowe Horyzonty, gdzie zaprezentowano filmografię Żuławskiego. Zdążyli, ale ich pośpiech jest widoczny, tu i ówdzie przytrafiają się błędy ortograficzne i interpunkcyjne, a tekstowi przydałoby się trochę więcej pracy redakcyjnej, co nie zmienia faktu, że te 500 (!) stron wywiadu-rzeki czyta się znakomicie, jak powieść sensacyjno-obyczajową. Potwierdza to zainteresowanie czytelników: pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie i wydawcy musieli zrobić dodruk.
Grzegorz Kozera
Andrzej Żuławski
Urodził się 22 listopada 1940 roku we Lwowie. Reżyser filmowy, scenarzysta, aktor i pisarz. Kiedy miał pięć lat, wyjechał z rodzicami (ojciec Mirosław był dyplomatą) do Francji. Studiował reżyserię na IDHEC w Paryżu i filozofię na Sorbonie, a na Uniwersytecie Warszawski nauki polityczne. Karierę filmową zaczynał jako asystent Andrzeja Wajdy. Nakręcił 14 filmów, w tym „Trzecią część nocy” (1971), „Diabła” (1972), „Najważniejsze to kochać” (1975), „Na srebrnym globie” (1976-1987), „Opętanie” (1981), „Kobieta publiczna” (1984), „Szamanka” (1996), „Wierność” (2000). Jest także autorem 24 powieści, m.in. „Litego boru”, „Był sad”, „Moliwdy” i „Niewierności”. Odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą OOP i francuskim Orderem Legii Honorowej.
-
Lech
-
mmm

