maj 05 2009
Rafał Dębski, „Łzy Nemezis”, recenzja

„Łzy Nemezis” to pierwsza powieść Rafała Dębskiego, jednego z młodszych twórców polskiej literatury SF i fantasy. Po czterech latach od premiery zdecydowało się ją wznowić, we wzbogaconej wersji, wydawnictwo Fabryka Słów.
„Łzy Nemezis” są utworem, który równie dobrze można zaklasyfikować do literatury fantastycznej, jak i historycznej. Akcja toczy się pod koniec XII wieku, w czasach trzeciej wyprawy krzyżowej, większość bohaterów to postacie autentyczne, a realia ich życia opisane zostały z wyjątkową wiernością prawdzie historycznej. Jak przystało na literaturę fantastyczną, w powieści Dębskiego pojawiają się też siły nadprzyrodzone, magia, demony i duchy, ale jest to naprawdę homeopatyczna dawka fantasy. Dobra przyprawa, która nie dominuje, a jedynie wzbogaca smak.
Najnowsze wydanie „Łez Nemezis” zawiera – oprócz wspomnianej powieści – trzy opowiadania, osadzone w tych samych realiach historycznych: „Ryk lwa na Cyprze”, „Udręka Czasu” i „Kuszenie pośród piasków”. To dobry zabieg – opowiadania wiążą się dość mocno z powieścią, wzmacniają konstrukcje jej głównych postaci, no i oczywiście pozwalają czytelnikowi pozostać z ulubionymi bohaterami na dłużej. A to właśnie oni są jednym z najważniejszych atutów książki Dębskiego. Wyraziste, silnie zróżnicowane, targane bardzo współczesnymi emocjami i namiętnościami postacie to bohaterowie dalecy od heroicznego ideału. Ale dzięki temu bardziej prawdziwi. Dębski nie szczędzi im słabości i słabostek, odbrązawia mit szlachetnego rycerza.
Najbardziej bezlitośnie potraktowany został przez pisarza król Ryszard I. Literatura romantyczna i współczesny film stworzyły mit Ryszarda Lwie Serce – szlachetnego rycerza i mądrego władcy walczącego z krwiożerczymi hordami Saladyna. Dębski – imponując wiedzą – szczęśliwie uniknął tego stereotypu i zaprezentował obu władców takimi, jakimi zna ich historia. Ryszard to wielki wojownik, ale jednocześnie człowiek porywczy i bezwzględny, zdolny do każdego okrucieństwa dla osiągnięcia celu. Jego przeciwnik – Saladyn – jest władcą absolutnym, hegemonem, ale potrafiącym poświęcić wszystko dla swojego narodu i swojej rodziny.
Rafał Dębski z pełną świadomością wykorzystuje zderzenie stereotypu z prawdą historyczną aby pokazać głębszy sens odwiecznej walki dobra ze złem, która jest główną osią fabularną powieści. Najważniejszą walkę każdy z bohaterów będzie musiał stoczyć z samym sobą, a najgorsze demony uwolni ludzka słabość i nienawiść. To dość uniwersalne przesłanie Dębski podaje w sposób nienachalny, daleki od moralizatorstwa czy pseudofilozoficznego bełkotu, znanego z wielu książek. Dzięki temu „Łzy Nemezis” to powieść z ambicjami i jednocześnie dobra literatura rozrywkowa.
Dariusz Materek
