Oleg Diwow, „Nocny obserwator”, recenzja
Oleg Diwow jest znany polskim czytelnikom m.in. z antyutopii „Wybrakówka” czy dylogii SF „Najlepsza załoga słonecznego”. Specyficzny styl jego twórczości, mocno zabarwiony ironią, wymykający się gatunkowemu zaszufladkowaniu przysporzył mu również w Polsce licznych wielbicieli. Najnowsza powieść Diwowa, „Nocny obserwator”, to jednak pozycja nie tylko dla miłośników jego twórczości. A także nie tylko dla miłośników fantastyki.
Diwow to jeden z najbardziej poczytnych w Rosji twórców literatury fantastycznej. Ale klasyfikacja twórczości Diwowa jako fantastyki byłaby sporym uproszczeniem. Jest bowiem specjalistą od łamania konwencji i schematów, płynnego mieszania gatunków, zaskakiwania i szokowania czytelników. Podobnie jest w przypadku powieści „Nocny obserwator” (wyd. Fabryka Słów), w której spotykają się horror, kryminał, obyczaj, a okrucieństwo miesza się z lirycznym romantyzmem.
W książce znajdziemy też pokaźną dawkę socjologicznych, reporterskich wręcz obserwacji rosyjskiego społeczeństwa. Autor, który przez kilkanaście lat pracował jako dziennikarz, znakomicie opisuje rzeczywistość rosyjskiej prowincji, momentami ocierając się nawet o reportaż. Wrażenie autentyczności podkreśla język – ostry, mocny, bez wielokropków, autentyczny język rosyjskiej ulicy. Zwłaszcza przy lekturze pierwszej części powieści mamy wrażenie, że czytamy reporterski zapis z życia zapominanej, kołochozowej wioski, a nie książkę o wampirach.
Chociaż wampiry są ważnym elementem „Nocnego obserwatora”, to nie jest to na pewno klasyczna książka „wampiryczna”, jakich ukazało się już wiele. Powieść Diwowa bliższa jest kultowej, aluzyjnej książki Jacka Finneya „The Body Snatchers” (w Polsce znanej z licznych ekranizacji – najnowsza to „Inwazja” z 2007 r.) niż klasycznym historiom o wampirach. To nie jest opowieść o mrocznych krwiopijcach, krążących nocami w poszukiwaniu ofiar, które pozwolą im zaspokoić nienaturalny głód. Wampiry Diwowa to władcy dusz, których podstawowym celem jest sprawowanie kontroli nad ludźmi, sterowanie ich życiem. Nie są jednak odrealnionymi, mitycznymi demonami – kochają, nienawidzą, cierpią, a często wykazują bardziej ludzkie cechy niż wszyscy „normalni”.
Dla Diwowa wampiry i wszystkie fantastyczne motywy to tylko literacki sztafaż, pozwalający na wyraźniejsze postawienie najważniejszych pytań. Co sprawia, że zwyczajny człowiek może stać się potworem? Do jakiego stopnia otoczenie jest w stanie zdeterminować nasze postawy? Dlaczego łatwiej jest nam próbować zmieniać innych niż samego siebie? Te i inne istotne pytania odnajdzie bez trudu uważny czytelnik. „Nocny obserwator” to mocna, krwista, męska książka, ale też powieść o relacjach międzyludzkich, wyborach, jakich musimy dokonać. Jak napisał wydawca: „Fantastyka Diwowa wydaje się bardziej realistyczna od najbardziej realistycznej prozy”. Trudno się z tą opinią nie zgodzić.
Dariusz Materek
-
http://staryzgred1979.blox.pl/html StaryZgred


