Odrażający i zły romantyk
Polskie wydania książek skandalizującego pisarza Michela Houellebecqa
Lubieżnik, pornograf, faszysta, lewak, degenerat, seksoholik – to tylko niektóre z epitetów, jakich doczekał się francuski pisarz o trudnym do zapamiętania nazwisku Michel Houellebecq. Opublikował dotychczas cztery powieści i każda z nich wywołała skandal. To o tyle dziwne, że pisze on dość prostym językiem, a życie antypatycznych bohaterów jego książek wypełnia nuda.
Oczywiście, skandale zostały wywołane czym innym. Houellebecq (czyt. uelbek) w swojej twórczości poddaje mianowicie druzgocącej krytyce cywilizację zachodnią, widząc źródło jej upadku w duchowej pustce i konsumpcjonizmie, który dla wielu ludzi Zachodu stał się – obok seksu bez miłości – prawdziwą religią. Pisarz burzy stereotypy, atakuje społeczeństwo mieszczańskie, w odwecie atakowany jest zarówno przez przedstawicieli francuskiej lewicy i prawicy, jak i wyznawców różnych religii.
W 2006 roku polski czytelnik za sprawą wydawnictwa W.A.B. otrzymał dwie powieści Houellebecqa: najpierw ukazało się „Poszerzenie pola walki” (tą książką autor debiutował we Francji w 1994 r.), a niedawno „Możliwość wyspy”. Wcześniej także W.A.B. wydał „Cząstki elementarne” (2003) i „Platformę” (2004).Wędrówkę po prozie Houellebecqa zacznijmy od jego debiutanckiej powieści „Poszerzenie pola walki”. Jej bohaterem jest trzydziestoletni informatyk, który pracuje dla wielkiej korporacji. Nie ma rodziny ani nikogo bliskiego, seks w jego wydaniu to masturbacja i fantazje erotyczne. Houellebecq pokazuje w tym utworze, jak bardzo destrukcyjna może być nuda. Bohater „Poszerzenia pola walki” właśnie z nudy i frustracji zaczyna myśleć o samobójstwie, marzyć o śmierci, wreszcie namawia kolegę do popełnienia morderstwa.
Za swoją kolejną książkę „Cząstki elementarne” Houellebecq nie otrzymał prestiżowej nagrody Goncourtów, choć wielu wymieniało go wśród „pewniaków”. Szacowne jury odrzuciło jednak tą kandydaturę, uznając powieść za obmierzłą. Bohaterami „Cząstek elementarnych” są dwaj przyrodni bracia. Bruno jest biologiem molekularnym, pracującym nad genetycznym modelem nieśmiertelnej i bezpłciowej istoty ludzkiej. Michel to seksoholik (autor nie szczędzi opisów orgii), który pogrąża się w obłędzie. Powieść jest oskarżeniem pokolenia ’68, z którego wywodzi się zarówno Houellebecq, jak i współczesny francuski establishment.Największy skandal jak dotychczas wywołała powieść „Platforma”, przysporzyła też autorowi dużo kłopotów. To historia Michela Renault, który żeby urozmaicić swoje monotonne życie, razem z przyjaciółką Valerie, pracownicą biura turystycznego, organizuje seksturystykę do krajów Trzeciego Świata. Zdaniem Renault to jedyna forma wzajemnej pomocy między Zachodem a Wschodem. W powieści, wydanej we Francji przed 11 września 2001 roku, pojawia się opis ataku terrorystycznego i krytyczna opinia o islamie, wygłaszana przez jednego z bohaterów. Właśnie za tą opinię organizacje muzułmańskie i Liga Obrony Praw Człowieka pozwały pisarza do sądu. Wyrok był uniewinniający, ale proces (i pogróżki pod swoim adresem) Houellebecq odchorował. Zapowiedział nawet, że nie napisze już żadnej książki.
Słowa jednak nie dotrzymał. „Możliwość wyspy”, opublikowana we Francji w ubiegłym roku, wieszczy upadek wielkich religii, na rzecz znanej z prób klonowania ludzi sekty Realian, z którą nawiasem mówiąc Houellebecq przez jakiś czas był związany. Daniel z „Możliwości wyspy” wstępuje właśnie do sekty klonującej ludzi i pozwala się sklonować, by zyskać w ten sposób nieśmiertelność. Po dwóch tysiącach lat jego klony Daniel 24 i Daniel 25 rozszyfrowują zapiski, które zostawił ich przodek. Wniosek, jaki płynie z lektury, nie zadowoli ani Realian, ani wyznawców najbardziej znanych religii monoteistycznych: klonowanie wprawdzie przedłuża życie, dając tym samym namiastkę nieśmiertelności, ale ludzkie klony są pozbawione uczuć.
Wielu krytyków zwraca uwagę, że bohaterowie utworów Michela Houellebecqa przypominają samego autora, którego życie osobiste do udanych nie należy, który po rozwodach wiedzie samotne życie i uchodzi – delikatnie mówiąc – za człowieka moralnie i psychicznie pokręconego. I paradoksalnie, może właśnie dlatego wzbudza nad Sekwaną tak duże emocje. Inni pod maską cynizmu dostrzegają w Houellebecqu – trudno w to uwierzyć – romantyka, który tęskni za prawdziwą miłością, choć wie, że jest ona niemożliwa.
Grzegorz Kozera
MICHEL HOUELLEBECQ to pseudonim Michela Thomasa, urodzonego 26 lutego 1958 r. Francuski twórca jest prozaikiem, eseistą oraz poetą, który wydał cztery tomy wierszy. Rozgłos przyniosły mu jednak przede wszystkim powieści. „Cząstki elementarne” w 1998 roku wywołały skandal, ale też zostały uznane we Francji za najlepszą książkę roku i sfilmowane przez Oskara Röhlera. Ekranizacji doczekały się również powieści „Poszerzenie pola walki” oraz „Platforma” – ta ostatnia znana jako film Michaela Winterbottona pt. „9 Songs”. Jego najnowsza książka „Możliwość wyspy” w ciągu ośmiu dni od premiery rozeszła się we Francji w 200 tysiącach egzemplarzy. Houellebecq pisze także teksty piosenek, które wykonuje do muzyki Bertranda Burgalata.

