Ocean pięknych dźwięków

Piosenki „A Fine Frenzy” są eteryczne, a wizja muzyczna i liryczna utworów na debiutanckim albumie zatytułowanym „One Cell in the Sea” jest tak inteligentna i zachwycająca jak Alison Sudol – 22-letnia wokalistka stojąca na czele zespołu. Ta nowa na rynku muzycznym grupa już teraz określana jest mianem debiutu roku. 

 

Nazwa zespołu  – A Fine Frenzy – oznacza natchnienie i jest zapożyczona ze „Snu Nocy Letniej”. Kilkuletnia historia zespołu zaczyna się, gdy 18-letnia Alison pisze piosenkę „Almost Lover”, która stała się pierwszym singlem z „One Cell in the Sea”. Jako dobra uczennica, Sudol skończyła szkołę już w wieku 16 lat, a wkrótce potem założyła zespół. W 2006 roku, wspólnie z brytyjskim producentem Lukasem Burtonem (który pisał i produkował dla Paula McCartneya, Jamesa Blunta i Dido), zespół A Fine Frenzy rozpoczął pracę nad swoim debiutanckim albumem.

Do Alison i jej zespołu złożonego z kolegów Stephena LeBlanca (klawisze) i Daxxa Nielsena (perkusja), dołączyli podczas nagrywania znakomici muzycy: współproducent albumu basista Hal Cragin, wspólnie z obsypanym nagrodami aranżerem instrumentów smyczkowych, Davidem Campbellem; gitarzyści Dave Levita  i Michael Chavez  oraz perkusista Joey Waronker.

Tak właśnie powstał album „One Cell in the Sea”. Znajdziemy na nim doskonałe utwory, jak na przykład „Near to You”, oszczędną, pełną tęsknoty i nadziei piosenkę o nowej miłości w cieniu starej, czy pełną swawolnego dynamizmu „Lifesize”. Kompozycje na albumie są świetnie zrównoważone, wystarczy choćby wsłuchać się w delikatną  wrażliwość zawartą na  pierwszym singlu „Almost Lover” czy taneczność strzelistego „Think of You”, a to zaledwie dwa z klejnotów które znajdziemy na poruszającej i hipnotyzującej debiutanckiej płycie A Fine Frenzy „One Cell in the Sea”.

Piosenki na płycie uosabiają jakość tego, co muzycznie ukształtowało Alison. – W „Po drugiej stronie lustra” Carrolla co chwilę czujesz się zagubiony, ale na koniec wszystko staje się jasne – zauważa wokalistka. – W ułamku sekundy możesz nie poznać miejsca, w którym się znajdujesz, a potem nagle odkrywasz tego sens. Uwielbiam wcielać taką pokrętną logikę w swoje teksty.

 

Brak komentarzy