O bezdomnych psach i ludziach
Na 18 stycznia 2011r. wydawnictwo Czarne zapowiedziało książkę francuskiego reportera Jeana Rolina o nieprzyjemnym tytule „I ktoś rzucił za nim zdechłego psa”, Nie jest to traktat naukowy o bezdomnych psach, ani czysto dziennikarski reportaż, tylko znakomita, nasycona faktami literatura.
Jean Rolin opisuje w swojej książce „współżycie” człowieka i zdziczałego psa, pokazując, jak wszędzie tam, gdzie załamuje się lub chwieje ład społeczny (wskutek wojny, rewolucji, klęsk cywilizacyjnych), pojawiają się watahy bezdomnych psów. Śledzi te przypadki po całym świecie, również w historii i literaturze (okazuje się, że to Baudelaire pierwszy zauważył związek między bezdomnym psem a biedakiem). Książka jest więc tyleż o psach, co o człowieku i jego bezradności wobec problemów, które sam stworzył (regularne wojny z bezdomnymi psami prowadzone są w krajach tak różnych jak Rumunia i Australia).
Szukając psów, Jean Rolin spotyka ludzi pochodzących z najróżniejszych narodów, sfer społecznych, przedstawicieli najróżniejszych zawodów (strażnicy The Dog Fence, liczącego ponad 5 tys. km płotu mającego chronić przed psami dingo; o dingo w ogóle dużo ciekawych i mało znanych informacji) i o wszystkich potrafi ciekawie, często z humorem opowiedzieć. Czasem nawet (jak w kilku rozdziałach o wojnie w Libanie), sprawa „psia” jest tylko pretekstem do ukazania sprawy (tragedii) „ludzkiej”.
(na podstawie informacji wydawnictwa Czarne)


