paź 31 2008

Niezniszczalni

Opublikowany przez dm o godz. 10:06 w kategorii Muzyka

Złośliwi mówią, że AC/DC od 35 lat niezmiennie gra ten sam utwór, oparty na trzech akordach, w którym zmieniają się tylko teksty, ale nie jakoś znacząco. Z najnowszą płytą „Black Ice”, na którą fani czekali 8 lat, jest podobnie – przypomina wcześniejsze dokonania zespołu, zwłaszcza z pierwszego okresu kariery australijskiej supergrupy.

 

Proste riffy

Muzycy AC/DC przekroczyli już pięćdziesiątkę, ale wciąż są pełni entuzjazmu i energii, a coraz bardziej pomarszczony gitarzysta Angus Young tak jak przed laty wychodzi na scenę ubrany w szkolny mundurek i nie przeszkadza to ani jemu, ani fanom. To uczniowskie ubranko Angusa, lecz przede wszystkim proste gitarowe riffy i charakterystyczny mocny, zachrypnięty głos wokalisty na całym świecie kojarzą się z AC/DC.

Na czym polega recepta tego zespołu na sukces? – Jesteśmy grupą rockową – mówił przed wydaniem „Black Ice” Angus w wywiadzie dla „Daily Telegraph”. – Nie znamy odpowiedzi na pytania i problemy współczesnego świata. Krytykują nas za granie tych samych trzech akordów – i co z tego? Im prostsza piosenka, tym lepiej, bo wtedy bliżej jej do tego, czego chcą słuchać ludzie.     

Powyższa recepta świetnie się sprawdza, czego dowodzą liczby. W sumie sprzedano na całym świecie ponad 200 milionów egzemplarzy albumów AC/DC, z czego ponad 69 milionów w Stanach Zjednoczonych. Lepszy wynik na amerykańskim rynku osiągnęły tylko zespoły The Beatles, Led Zeppelin, Eagles i Pink Floyd. Również na 5. miejscu w kategorii najlepiej sprzedających się albumów w USA znajduje się wydana w 1980 roku płyta „Back In Black” – dotychczas rozeszło się za oceanem ponad 22 miliony kopii tego krążka. 

 

Wokalistów dwóch

 

Album „Back In Black” został nagrany z udziałem – wówczas – nowego wokalisty Briana Johnsona. Zastąpił on Bona Scotta, który 19 lutego 1980 r. został znaleziony martwy w samochodzie – wokalista zapił się na śmierć. Scott był z zespołem prawie od początku, czyli od 1973 roku, gdy bracia Angus i Malcolm Youngowie założyli zespół (nazwę, oznaczającą prąd stały i prąd zmienny, znaleźli na maszynie do szycia ich siostry, potem okazało, że AC/DC w Australii oznacza także osoby biseksualne – ale tego bracia Youngowie akurat nie wiedzieli). Początkowo Bon Scott pracował jako szofer zespołu, a w 1974 r. zaproponowano mu, by zaśpiewał zamiast Dave’a Evansa. W nowej roli sprawdził się znakomicie, wziął udział w nagraniu debiutanckiej płyty i kilku następnych, w tym jednej z najlepszych w całej karierze zespołu, „Highway to Hell” z 1978 r. Po śmierci Scotta muzycy przez miesiąc zastanawiali się, czy rozwiązać zespół, ale pojawienie się Briana Johnsona i sukces albumu „Back In Black” utwierdziło ich w przekonaniu, że AC/DC powinno grać nadal. I tak, z przerwami, jest do dzisiaj.      

„Black Ice” – najnowsze dzieło Australijczyków niczym nie zaskakuje. Określany jako hardrockowy i heavymetalowy zespół ciągle gra ostrego rock and rolla i mimo upływu lat, bardzo dobrze się z tym czuje. Muzykom i fanom w zupełności to wystarczy.

GK

 

Wybrana dyskografia

„High Voltage” 1974
„TNT” 1975
„Dirty Deeds Done Dirt Cheap” 1976
„Let There Be Rock” 1977
„Powerage” 1978
„If You Want Blood You’ve Got It (live)” 1978
„Highway To Hell” 1979
„Back In Black” 1980
„For Those About To Rock (We Salute You)” 1981
„Flick Of The Switch” 1983 
„Fly On The Wall” 1985
„Who Made Who” 1986
Blow Up Your Video” 1988
„The Razor’s Edge” 1990 
„AC/DC Live” 1992
„Ballbreaker” 1995
„Stiff Upper Lip” 2000
„Stiff Upper Lip Live DVD” 2001
„Family Jewels DVD” 2005

„Black Ice” 2008 

2 komentarzy

2 komentarzy to “Niezniszczalni”

  1. Ariel 31 paź 2008 o godz. 15:00

    Dobry zespół, dobry tekst

  2. Jacenty 20 lis 2008 o godz. 18:16

    Nawet jak to są tylko 3 te same akordy, to dla mnie AC/DC to światowa ekstraklasa. Płytę na pewno kupię

Trackback URI | RSS komentarzy

Napisz komentarz