Mroczny Rycerz i demoniczny Joker

Po filmie „Batman. Początek” reżyser Christopher Nolan ponownie sięgnął do kultowej, komiksowej sagi. Powstał wybitny film, z wybitną kreacją Heatha Ledgera jako Jokera (Oscar 2009 za drugoplanową rolę męską), zatytułowany „Mroczny Rycerz„. Bestseller kinowy ubiegłego roku od kilku miesięcy jest hitem sprzedaży na DVD.

 

 

Wraz z filmem „Batman – Początek” Christopher Nolan, scenarzysta i reżyser, otworzył nowy rozdział filmów o Batmanie, cofając się w czasie do genezy tej legendarnej postaci i opowiadając, dlaczego i w jaki sposób przemysłowiec-miliarder Bruce Wayne stał się enigmatycznym pogromcą zbrodni, znanym światu jako Batman. W „Mrocznym rycerzu” Nolan powraca do sagi o Batmanie, z bohaterem – używając słów samego reżysera – „już w pełni dojrzałym.”

- Pomyślałem, że z końcem poprzedniego filmu pozostawiliśmy świat Batmana w ciekawym momencie, a zakończenie zdawało się wskazywać intrygujący kierunek, w którym mogłaby potoczyć się dalej akcja – mówił Nolan. Historię do filmu opracował przy pomocy Davida S. Goyera, z którym pracował już wcześniej nad scenariuszem do „Batman – Początek”. Na jej podstawie reżyser, wraz z bratem Jonathanem, przygotował scenariusz do „Mrocznego rycerza”.

Nolan mówi, że w „Mrocznym rycerzu” starał się przede wszystkim skupić na tym, jak samo istnienie Batmana zmieniło Gotham City… przynajmniej początkowo wcale nie na lepsze. – Koniec filmu „Batman – Początek” przestrzegał przed groźbą eskalacji przemocy – swego rodzaju odwetu za walkę z miejskimi kartelami zbrodni i atakowanie ich interesów. Było oczywiste, że poczynania Batmana mogą wyzwolić jeszcze ostrzejszą reakcję mrocznych kręgów miasta i teraz zagrożenie przybrało wymiar realny. W Gotham City zbiera się na burzę – a niektóre konsekwencje krucjaty jego obrońcy mogą być bardzo negatywne – opowiadał reżyser.

Zdaniem wielu krytyków kluczową postacią „Mrocznego rycerza” nie jest sam Batman, a jego przeciwnik – Joker. Za tą kreację zmarły w styczniu 2008 Heath Ledger otrzymał w tym roku pośmiertnie nagrody Oscara i Złotego Globu.

- Joker to najdoskonalszy czarny charakter ekranu – wyjaśniał Chris Nolan. – W pewnym sensie Joker jest postacią równie ikoniczną jak Mroczny Rycerz zaś konieczność przedstawienia jego przewrotnego widzenia świata była dla nas zarówno możliwością w sensie kreatywnym, jak też poważnym wyzwaniem. Nadal jednak pragnęliśmy stworzyć portret złoczyńcy, który – ze wszystkimi swymi skandalicznymi barwami – ma swoje miejsce w rzeczywistości. Nawiązując do tonu wprowadzonego w „Batman – Początek” postanowiliśmy, że będzie to facet całkiem poważny, choć nosi imię Joker. Spojrzeliśmy więc na niego jak na skrajnego anarchistę – siłę chaosu, przestępcę bez celu, który nie dąży do niczego, a zatem nie sposób go zrozumieć. Sam w sobie jest nie tylko straszliwie destrukcyjną siłą, lecz na dodatek wprost uwielbia swoje mordercze instynkty, co składa się na naprawdę przeraźliwy spektakl.

- W miarę rozwoju scenariusza coraz poważniej zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, jak ogromny wpływ może wywierać jeden człowiek na całą społeczność – nad sposobami, którymi może zachwiać niepewną równowagę między ludźmi, zmienić zasady ich współżycia, ich etykę, ich przekonania, ich człowieczeństwo, zwracając ich przeciwko sobie  – wyjaśniał dalej Nolan.

Powstał film wyjątkowy – nie tylko w warstwie wizualnej. Chris Nolan po raz kolejny udowodnił, że nawet w kinie popularnym, przenosząc na ekran popularny komiks, można stworzyć dzieło o głębokim przesłaniu

Brak komentarzy