Moris Farhi, „Młodzi Turcy”, recenzja
Nie znałem wcześniej nazwiska Morisa Farhiego, z literatury tureckiej nie jest mi obcy jedynie noblista Orhan Pamuk. Ale nad „Młodymi Turkami” Farhiego, choć może nie jest to dzieło na miarę prozy Pamuka, warto się pochylić, żeby odkryć niezwykły świat, większości z nas nieznany.
Urodzony w Ankarze w 1935 roku Moris Fahri jest Turkiem żydowskiego pochodzenia. Od 1956 roku mieszka w Wielkiej Brytanii, a swoje książki pisze po angielsku. Zajmuje się nie tylko pisarstwem, jest również aktywnym obrońcą wolności słowa i walczy o prawa dla pisarzy prześladowanych w krajach, w których zamiast demokracji panuje mniej lub bardziej jawna dyktatura. Przez królową Elżbietę II został uhonorowany tytułem kawalera Orderu Imperium Brytyjskiego.
„Młodzi Turcy” (wyd. Noir sur Blanc) są pierwszą powieścią Farhiego wydaną w języku polskim. Składa się na nią trzynaście historii opowiadanych przez dwunastu chłopców i jedną dziewczynę mieszkających w Stambule w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. Sporo tych opowieści rozgrywa się w czasie II wojny światowej, która w Turcji przebiegała inaczej niż np. w Polsce – na pewno łagodniej, choć jak pokazuje historia Bilâla, nastolatka, który przedarł się do Grecji, by ratować żydowską rodzinę, przybierała także tragiczny wymiar.
Jednak co innego wydaje się w tej książce istotniejsze; po pierwsze wielonarodowość bohaterów, w których żyłach płynie krew turecka, grecka, żydowska, ormiańska, bułgarska… (jeden z młodych narratorów jest nawet Szkotem, synem dyplomaty). To pomieszanie ras nie przeszkadza bohaterom i bohaterkom przyjaźnić się i kochać i wierzyć w szlachetną Turcję, o której marzył pierwszy turecki prezydent Atatürk.
Po drugie zaś jest to powieść o pierwszych miłosnych doznaniach, odkrywaniu seksu i seksualności przez młodych ludzi. Otwartość, śmiałość, a zarazem delikatność, z jaką Farhi o tym wszystkim pisze, przywodzi na myśl najlepsze dokonania prozy iberoamerykańskiej. Ech, nasi pisarze jeszcze tak nie potrafią…
Grzegorz Kozera
-
Marta
-
Paulina

