Miłość w ruchomych obrazach
„Miłość w czasach zarazy” – powieść Gabriela Garcii Marqueza jest dziełem doskonałym. Teraz mamy możliwość obejrzenia na płycie DVD ekranizacji książki kolumbijskiego pisarza.
Napisana pięknym językiem powieść Marqueza to jedna z najwspanialszych i najlepszych historii miłosnych w literaturze nie tylko XX wieku. Próba sfilmowania jej wymagała więc nie lada odwagi. Zadania podjął się doświadczony brytyjski reżyser Mike Newell („Cztery wesela i pogrzeb”, „Donnie Brasco”, „Harry Potter i Czara Ognia”), a scenariusz napisał inny znany Brytyjczyk Ronald Harwood (scenariusze m.in. do „Pianisty”, „Oliviera Twista”, „Motyla i skafandra”). Do głównych ról zaangażowano międzynarodową ekipę sprawdzonych aktorów: Hiszpana Javiera Bardema (Florentino Ariza), Włoszkę Giovannę Mezzogiorno (Fermina Daza), Brazylijkę Fernandę Montenegro (Tránsito Ariza) i Kolumbijkę Katalinę Sandino-Moreno (Hildebranda Sanchez).
Wierny literackiemu pierwowzorowi obraz Newella przeszedł jednak przez kinowe ekrany bez większego echa, nie dostrzeżono go na większych i mniejszych festiwalach. Po obejrzeniu filmu wiadomo dlaczego: amerykańska superprodukcja po prostu rozczarowuje, można ją uznać zaledwie za zilustrowanie ruchomymi obrazami wspaniałej powieści Marqueza. Gra wykonawców szeleści papierem, nie dziwi, że Bardem za świetną kreację demona śmierci w „To nie jest kraj dla starych ludzi” otrzymał Oscara, zaś jego występ w „Miłości…” zbyto milczeniem. No i zarzut najistotniejszy – w filmie nie odnajdziemy magicznego realizmu, czyli tego, co jest duszą prozy Marqueza.
Dobre słowo można natomiast powiedzieć o wizualnej stronie filmu: działających na wyobraźnię krajobrazach, przepysznych kostiumach z przełomu XIX i XX wieku, znakomitej charakteryzacji (młode ciało Mezzogiorno zmienione w ciało starej kobiety – to jest dopiero coś!). Ale to jednak za mało, by choć na trochę zbliżyć się do oryginału.

