Martha Grimes, „Pod Przechytrzonym Lisem” (recenzja)

Amerykańska pisarka Martha Grimes to specjalistka od stylowych kryminałów, w których nawiązuje do klimatu powieści Agathy Christie.

Polscy czytelnicy mieli okazję ją poznać dzięki książce „Pod Huncwotem”, gdzie śledztwo prowadził inspektor ze Scotland Yardu Richard Jury. W „Pod Przechytrzonym Lisem”, tak jak w poprzedniej powieści, inspektor znów jest na angielskiej prowincji, tym razem w miasteczku Rackmoor nad Morzem Północnym. O świecie, po corocznym balu karnawałowym, w pobliżu kościoła zostaje znalezione ciało młodej kobiety, która niedawno przyjechała do miasteczka i wynajęła pokój w gospodzie „Pod Przechytrzonym Lisem”, podając się za Gemmę Temple. Inspektor musi ustalić, kto jest sprawcą zabójstwa, a także stwierdzić, czy zamordowana kobieta była faktycznie tą, za którą się podawała. Tajemnic do rozwikłania jest zresztą więcej i Jury będzie się musiał sporo nagimnastykować, by dojść prawdy.

GK

Brak komentarzy