Magdalena Grochowska, „Jerzy Giedroyc”, recenzja

Lektura książki Magdaleny Grochowskiej „Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu” (Świat Książki) uzmysławia, jak wielką postacią był wydawca i redaktor naczelny miesięcznika „Kultury” i jak wielki autorytet Polska utraciła wraz z jego śmiercią.

 

Oczywiście nie dla wszystkich Giedroyc był autorytetem. Pisze Grochowska: „W ostatnich latach życia, przeglądając prasę polską – jak zwykle – w ogrodzie zimowym domu w Maisons-Laffitte, natrafiał na pompatyczne tytuły. Autorytet bez skazy, Redaktor przez wielkie „R”, Gwiazda wytrwałości, Niezastąpiony. A na rzeźbionym owalnym stole wśród porannej poczty leżały anonimy od skrajnej prawicy, tak samo plugawe, jak te pisane niegdyś ręką funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa. Żyd, mason, agent, pederasta i tak dalej”.

 

Zadziwiające i zarazem zatrważające, że w naszym narodzie nienawiść nie ginie; zawsze się znajdą mali, którzy  z wielkim zapałem będą niszczyć i upokarzać ludzi szlachetnych i mądrych.

 

Piękna opowieść Magdaleny Grochowskiej – dziennikarki „Gazety Wyborczej”, autorki zbioru reportaży „Wytrąceni z milczenia” – to nie tylko biografia Jerzego Giedroycia (1906-2000), „nauczyciela suwerenności duchowej”, „filara kultury polskiej XX wieku”, dla którego dobro Polski było ważniejsze od partyjnych interesów, zwolennika społeczeństwa obywatelskiego, którego mierziły wszelkie fobie, nacjonalizmy i klerykalizmy.

 

To także historia domu w Maisons-Laffitte, w którym żył i pracował Giedroyc; domu, który od 1947 roku był siedzibą Instytutu Kultury i miesięcznika „Kultura” oraz intelektualną przystanią dla polskiego środowiska emigracyjnego nie tylko z Francji. Na kartach książki Grochowskiej pojawiają się m.in. Gustaw Herling Grudziński, Czesław Miłosz, Konstanty Jeleński, Józef Czapski, Zofia i Zygmunt Hertzowie, Jerzy Stempowski, Stefan Kisielewski i wielu innych współpracowników „Kultury”.    

 

„Kultura” Giedroycia według Magdaleny Grochowskiej jest budową wielopiętrową: „Wchodzisz Czytelniku – i wędrujesz w czasie i przestrzeni: od międzywojnia w wiek XXI, poprzez literaturę i koncepcje polityczne, pomiędzy wschodnią Europą a Zachodem. Nie zdołasz zwiedzić wszystkich korytarzy”. Autorce udało się jednak poprowadzić nas przez najciekawsze korytarze tego tajemniczego labiryntu – jej książka to bezcenny zapis ważnej  części powojennej historii Polski.  

 

Grzegorz Kozera

Brak komentarzy