Kryminały z Breslau w tytule

Od czasów Joe Alexa, żaden z polskich autorów kryminałów, nie zrobił tak dużej literackiej kariery jak Marek Krajewski. A wszystko za sprawą przedwojennego Wrocławia oraz niemieckiego policjanta Eberhada Mocka. Marek Krajewski, z wykształcenia filolog klasyczny, a na co dzień wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego, urodził się i mieszka we Wrocławiu. Jest tym miastem zauroczony i zna je doskonale – zarówno jego teraźniejszość, jak i przedwojenną przeszłość, gdy Wrocław nazywał się Breslau i był miastem przede wszystkim niemieckim. I właśnie z miłości do Wrocławia powstał cykl z Eberhardem Mockiem w roli głównej.

Policjant Mock

Historię magicznego miasta nad Odrą Marek Krajewski poznał zgłębiając w Bibliotece Uniwersyteckiej stare mapy, gazety, ksiegi adresowe, książki historyczne. Eberhard Mock to prawdziwe nazwisko – pisarz odnalazł je w Dzienniku Urzędowym Miasta Wrocławia z 1927 roku. Rzeczywisty Mock był policjantem i członkiem NSDAP. Żeby było ciekawiej – w budynku policji, gdzie pracował, mieszczą się obecnie sale uniwersyteckie, a zajęcia ze studentami prowadzi tutaj Marek Krajewski.Poza profesją i nazwiskiem powieściowy Mock niewiele ma jednak wspólnego z Mockiem nieliterackim. Stworzony przez Krajewskiego bohater to znawca literatury starożytnej i języków antycznych, brydżysta i szachista, elegant nie stroniący od alkoholu i ciężkich potraw, a poza tym miłośnik kobiet, ze szczególną słabością do pań lekkich obyczajów. Radca kryminalny Mock obraca się w towarzystwie szemranych arystokratów, kryminalistów i narkomanów, dobrze się czuje w przybytkach rozpusty i rozmaitych spelunkach, a jeszcze lepiej w mrocznych zaułkach Breslau, gdzie próbuje odnaleźć ślady prowadzące do morderców. Mock to postać niejednoznaczna, czasami jego postępowanie budzi nasz moralny sprzeciw (zdarza mu się być damskim bokserem), ale przecież mimo wszystko wzbudza naszą sympatię, nie tylko dlatego, że jest po stronie Dobra.

Jedyny sprawiedliwy

Powieści, w których występuje Eberhard Mock to m. in. „Śmierć w Breslau”, „Koniec świata w Breslau”, „Widma w mieście Breslau” oraz „Festung Breslau”. Akcja tych książek obejmuje lata 1919 – 1945, choć czytelnik dowiaduje się również co nieco o powojennych losach Eberharda Mocka (najpierw pracował w Stasi, a w latach pięćdziesiątych przeszedł w Berlinie na stronę amerykańską). Zagadki kryminalne, które rozwiązuje bohater mieszkając w mieście Breslau, niemal zawsze powiązane są albo z tajemnymi sektami, albo z maniakalnymi mordercami. Na przykład w „Widmach w mieście Breslau” młody Mock poluje na seryjnego zabójcę, który wciąga go w niebezpieczną grę: przy ofiarach zostawia notatki, wskazujące, ze morderstwa są dokonane właśnie z powodu Eberharda. Z kolei w ostatniej powieści „Festung Breslau”, kończącej cały cykl, sześćdziesięciodwuletni radca kryminalny usiłuje ustalić, kto brutalnie zgwałcił i zamordował młodą dziewczynę, siostrzenicę hrabiny von Mogmitz. Jest rok 1945, Wrocław to twierdza oblężona przez Rosjan i wiele wskazuje, że to właśnie czerwonoarmiści dokonali zbrodni. Potem jednak ślady prowadzą do Gerlicha, okrutnego komendanta obozu koncentracyjnego w Breslau, który organizuje makabryczne orgie. Nie zważając na radzieckie bomby, zapominając o ratowaniu siebie i żony, Mock za wszelką cenę stara się poznać prawdę, by sprawiedliwości stało się zadość. Wymierzenie sprawiedliwości jest dla tego policjanta najważniejsze. Kiedy nie ma innej możliwości, wymierza ją sam.

Wrocław magiczny

Jest kilka przyczyn, które sprawiły, że powieści Marka Krajewskiego spotkały się z ogromnym zainteresowaniem czytelników. O Wrocławiu jako magicznym mieście była już mowa, dodajmy tylko, że po te książki bardzo chętnie sięgają również Niemcy, dawni mieszkańcy Breslau, dla których opisywane miejsca, a nawet niektóre postaci są znajome i bliskie sercu. Po drugie – postać głównego bohatera, policjanta odbiegającego od standartowych wyobrażeń, budzi zaciekawienie i intryguje. Po trzecie – i jest to powód równie ważny, co poprzednie – kryminały Krajewskiego są bardzo dobrze skonstruowane, mają frapującą fabułę, pełne są cytatów i aluzji z „Biblii” oraz dzieł starożytnych, co dodaje tylko posmaku tajemniczości. Na razie {{post id=”marek-krajewski-bibliografia” text=”Marek Krajewski”}} nie będzie pisał o przedwojennym Wrocławiu, nie znaczy to jednak, że to miasto przestanie być bohaterem jego książek. Pisarz zapowiedział już tom opowiadań sensacyjnych, których akcja będzie się rozgrywała współcześnie. Oczywiście – we Wrocławiu.

GK

MAREK KRAJEWSKI (ur. 1966) jest laureatem Paszportu „Polityki” za rok 2005, otrzymał Nagrodę Księgarzy za najlepszą książkę 2005 roku, a także Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej w roku 2003. Jego książki o Eberhardzie Mocku przełożono na niemiecki, rosyjski, litewski, hiszpański i holenderski.

Brak komentarzy