Nic się nie zmienia. Adele z płytą „21” już po raz 19. znalazła się na szczycie listy Billboard 200 (wynik 122 tys.). Ale na drugim miejscu jest wywołująca skrajne emocje Lana Del Rey. Jej płytę „Born to Die” w ciągu tygodnia kupiło 77 tysięcy Amerykanów.
Nie wiadomo na jak długo, ale Andrzej Piaseczny zdetronizował Adele na pierwszym miejscu Oficjalnej Listy Sprzedaży. Jego płyta „To co dobre” jest obecnie najchętniej kupowanym albumem w Polsce.
To już osiemnasty raz, jak Adele z płytą „21” zajmuje pierwsze miejsce na liście Billboard 200 – najpopularniejszych płyt w Ameryce. Co ciekawie, sprzedaż krążka nie maleje, a rośnie – w ubiegłym tygodniu o 22 proc. (116 tys.).
Identycznie jak w Stanach Zjednoczonych, w Polsce najchętniej kupowaną płytą pozostaje „21” brytyjskiej wokalistki Adele.
A to niespodzianka! No dobra, żartowaliśmy… Adele z płytą „21” po raz siedemnasty zajęła pierwsze miejsce w zestawieniu Billboard 200. Wynik z tygodnia to 95 tys. sprzedanych egzemplarzy w Stanach Zjednoczonych.
Tak jak w Ameryce, również w Polsce od roku króluje Adele. Jej płyta „21” po raz kolejny znalazła się na szczycie Oficjalnej Listy Sprzedaży.
To już staje się nudne, ale co zrobić, gdy Adele z płytą „21” po raz szesnasty znalazła się na szczycie zestawienia Billboard 200. Mówiąc inaczej – Amerykanie (i nie tylko oni) zwariowali na punkcie brytyjskiej wokalistki.
Kazik Na Żywo z płytą „Bar La Curva/ Plamy na Słońcu” utrzymał pierwsze miejsce na Oficjalnej Liście Sprzedaży. Na razie na OLiS mały zastój, w czołówce nie pojawiła się żadna nowość.