Gianrico Carofiglio, „Świadek mimo woli” (recenzja)

Włoski pisarz Gianrico Carofiglio zanim zajął się pisaniem powieści kryminalnych, był prokuratorem, który jako oskarżyciel brał m.in. udział w procesach przeciwko mafii i przestępczości zorganizowanej. Włoskie sądownictwo zna więc od podszewki, co na pewno mu się przydaje przy wymyślaniu nowych fabuł.

Świadek mimo woli” to pierwsza książka Carofiglio przetłumaczona na język polski. Mamy tu do czynienia z kryminałem sądowym, w którym specjalizuje się amerykańskie kino, ale jak się okazuje, włoski pisarz też sobie dobrze radzi z tym gatunkiem. W Bari dochodzi do potwornej zbrodni – zostaje zamordowany dziewięcioletni chłopiec, a jego ciało zostaje znalezione w studni. Głównym podejrzanym jest Senegalczyk zajmujący się handlem obnośnym. Bohater powieści mecenas Guido Guerrieri podejmuje się jego obrony i szybko się orientuje, że jego klienta ktoś chce wrobić w morderstwo. Jako obrońca musi udowodnić, że Senegalczyk jest niewinny, co jest o tyle trudne, że obiektywna prawna w ogóle sądu nie interesuje.    

 

GK       

Brak komentarzy