Denise Mina „Martwa godzina”, recenzja
Brzydka ona, brzydki on, a taka piękna książka – tak najkrócej, parafrazując słowa piosenki napisanej przez Jana Wołka, można zrecenzować powieść „Martwa godzina” (W.A.B.), której autorką jest Denise Mina. Bohaterowie nie są ani piękni, ani mądrzy, ani nawet sympatyczni. Są za to boleśnie prawdziwi, a książkę, którą można zakwalifikować jako kryminał, czyta się jak dobry reportaż.
Szkocka pisarka Denise Mina dość długo, bo aż 32 lata czekała na swój pisarski debiut. Ale już jej pierwsza powieść „Garnethill” zyskała ogromne uznanie i przyniosła nagrodę Stowarzyszenia Pisarzy Kryminałów John Creasy Dagger dla najlepszej debiutanckiej powieści kryminalnej.
Zarówno debiutancka, jak i kolejne powieści Denise Mina klasyfikowane są jako kryminały. Potoczne wyobrażenie o tym gatunku literackim nie pasuje jednak do twórczości szkockiej pisarki. Intryga kryminalna trzyma tylko oś narracji, ale o wiele ciekawsze jest tło społeczne, gospodarcze, obyczajowe. Stąd pojawiające się często określenie „tartan noir” jako precyzyjna klasyfikacja gatunkowa. „Tartan noir”, czyli literatura szkocka, w której bardzo mocno wyeksponowane są specyficzne dla Szkocji elementy kultury, historii, polityki, obyczajowości itp. (do tego gatunku zalicza się m.in. znaną z filmowej ekranizacji powieść Irvine’a Welsha „Trainspotting”).
Identycznie jest w przypadku „Martwej godziny”, bardzo mocno osadzonej w realiach Glasgow lat 80. ubiegłego wieku. Paddy Meehan, młoda reporterka redakcji nocnej „Scottish Daily News”, otrzymuje informację o awanturze w jednej z najbogatszych dzielnic miasta. Na miejscu okazuje się, że policjanci nie spieszą się z interwencję, choć najwyraźniej doszło tam do przemocy domowej. Za plecami mężczyzny, z którym rozmawiają, Paddy dostrzega kobietę z zakrwawioną twarzą. Ofiara zapewnia jednak, że nie potrzebuje pomocy, a za zachowanie całej sprawy w tajemnicy dziennikarka otrzymuje pięćdziesiąt funtów. Następnego dnia dowiaduje się, że pobita kobieta nie żyje. Paddy rozpoczyna własne śledztwo…
„Martwa godzina” to druga część trzytomowego cyklu o Paddy Meehan. Z pierwszą częścią – „Pole krwi” – polscy czytelnicy mogli się zapoznać w ubiegłym roku, na wydanie czeka jeszcze „The Last Breath” (w Wielkiej Brytanii miała premierę w 2007 roku). Miejmy nadzieję, że nie przyjdzie nam czekać długo.
Dariusz Materek

