
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Aleksandra Marinina, „Czarna lista”, recenzja</title>
	<atom:link href="http://www.salonkulturalny.pl/aleksandra-marinina-%e2%80%9eczarna-lista%e2%80%9d-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.salonkulturalny.pl/aleksandra-marinina-%e2%80%9eczarna-lista%e2%80%9d-recenzja/</link>
	<description>blog pełen kultury</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 22:19:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: osiouek</title>
		<link>http://www.salonkulturalny.pl/aleksandra-marinina-%e2%80%9eczarna-lista%e2%80%9d-recenzja/comment-page-1/#comment-1608</link>
		<dc:creator>osiouek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 13:47:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.salonkulturalny.pl/?p=5830#comment-1608</guid>
		<description>Druga moja książka Mariniany po wspomnianym &quot;Ukradzionym śnie&quot;. O ile poprzednia lektura była naprawdę dobra, to &quot;Czarna lista&quot; to zwyczajna chała. Ni to romans, ni to kryminał, ni to bajeczka. Akcja niewiarygodna, bohaterowie przerysowani i jednowymiarowi, rozwiązanie zagadki wręcz śmieszne, wyjaśnienie pewnych faktów na poziomie opowiadania ośmiolatka. Niby się czyta dość szybko, ale... po co? Chyba termin wydawnictwa się zbliżał i autorka musiała się uwijać, bo książka kupy trzyma się tylko na farbie drukarskiej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Druga moja książka Mariniany po wspomnianym &#8222;Ukradzionym śnie&#8221;. O ile poprzednia lektura była naprawdę dobra, to &#8222;Czarna lista&#8221; to zwyczajna chała. Ni to romans, ni to kryminał, ni to bajeczka. Akcja niewiarygodna, bohaterowie przerysowani i jednowymiarowi, rozwiązanie zagadki wręcz śmieszne, wyjaśnienie pewnych faktów na poziomie opowiadania ośmiolatka. Niby się czyta dość szybko, ale&#8230; po co? Chyba termin wydawnictwa się zbliżał i autorka musiała się uwijać, bo książka kupy trzyma się tylko na farbie drukarskiej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

