A Camp (Nina Persson), „Colonia”, recenzja
Pod nazwą A Camp kryje się Nina Persson, wokalistka szwedzkiej grupy The Cardigans, i towarzyszący jej muzycy. „Colonia” jest drugą płytą A Camp i Nina powinna się trzymać tej formacji, a do The Cardigans niekoniecznie musi wracać.
The Cardigans (ostatnią płytę nagrali w 2005) są pamiętani z dwóch powodów: pierwszy to piosenka „Lovefool” wykorzystana w filmie „Romeo i Julia” (1996) z Leonardo DiCaprio i Claire Danes. Powód drugi to teledysk do utworu „My Favorite Game”, który pokazywał Ninę w szalony sposób prowadzącą cadillaca. MTV ocenzurowała klip jako propagujący bardzo niebezpieczną jazdą i wyemitowała dopiero jego łagodniejszą wersję. Więcej ważniejszych momentów w karierze „Sweterków” trudno się dopatrzyć.
Ale z Niną jest inna sprawa. Występując z The Cardigans cały czas udzielała się w różnych pobocznych projektach, a w 2007 zaśpiewała w „Your Love Alone Is Not Enough” – najbardziej przebojowej piosence na płycie Manic Street Preachers „Send Away the Tigers”. Zaś album „Colonia” to jej udany solowy powrót.
Szwedzka wokalistka zapowiadała, że płyta będzie utrzymana w stylu utworów popowych piosenkarek z lat 60., punku z lat 80. oraz Davida Bowie’ego. Te klimaty faktycznie znajdziemy na „Colonii”, może tylko punku jest tutaj niewiele. Śpiewająca o tym, że „miłość jest mocniejsza niż Jezus” i „niełatwo być ludzkim” Nina objawia się jako pacyfistka, a także obrończyni praw zwierząt – już tytuły niektórych piosenek mówią dużo: „Bear on the Beach” czy „Here Are Many Wild Animals”.
Do nagrania płyty udało się wokalistce skompletować międzynarodowy skład cenionych muzyków, w tym byłego gitarzystę Smushing Pumpkins Jamesa Ihę, skrzypaczkę Joan Wasser (nagrywała z Lou Reedem, Eltonem Johnem i Sheryl Crowe) i wiolonczelistkę Jane Scarpantoni (Bruce Springsteen, Patti Smith, R.E.M., Lou Reed). Powstał album chwilami melancholijny, chwilami smutny, lecz na pewno warty zapamiętania.
Grzegorz Kozera


