„Zero” – dobre polskie kino
Debiutancki film Pawła Brodowskiego pt. „Zero” zyskał bardzo pochlebne recenzje krytyki, widzów natomiast podzielił, wywołując skrajne reakcje, od zachwytów po dezaprobatę. Na pewno jednak warto film obejrzeć, żeby wyrobić sobie własną opinię – na płytach DVD wyjdzie 19 maja 2010 r.
Oto streszczenie filmu nadesłane przez dystrybutora: „W wielkiej, bliżej nieokreślonej metropolii wstaje dzień. Na wysokim piętrze biurowca, w dużym gabinecie szefa międzynarodowej korporacji dzwoni telefon. Biznesmen chwilę wpatruje się w ekran komórki, aż w końcu odbiera. Dzwoni niechlujny tłuścioch jadący rozklekotanym vanem z dziwacznym towarzyszem. Pyta o decyzję. Po chwili wahania biznesmen potwierdza zlecenie. To początek wielowątkowej historii, w której przetną się drogi wielu osób, a każda ich decyzja będzie miała konsekwencje nie tylko dla nich. Zero to opowieść o miłości i nienawiści, o zdradzających i zdradzanych, o przemocy i seksie oraz o zaskakujących tajemnicach, które poznamy w trakcie tej przedziwnej doby. Wprawiona w ruch machina nieodwracalnie zmieni życie bohaterów. Czy rzeczywiście nieodwracalnie?”.
Jak napisał w „Newsweeku” zwykle bardzo krytyczny Krzysztof Kwiatkowski, film Brodowskiego, „to coś więcej niż perfekcyjnie zrealizowana opowieść o mieszkańcach współczesnego miasta. Reżyser Paweł Borowski opowiedział o niespełnieniu człowieka XXI wieku”. Z kolei Tadeusz Sobolewski zauważył w „Gazecie Wyborczej”, że „Zero” to „kino kompletnie „niepolskie”, wciągające widza do gry, ładne jak modny gadżet, ale z prowokującym przesłaniem”.
W filmie występują znakomici polscy aktorzy, m.in. Robert Więckiewicz, Marian Dziędziel, Sonia Bohosiewicz, Roma Gąsiorowska, Cezary Kosiński i Kamilla Baar.
W kinach „Zero” miało premierę 23 października 2009 r.


