„Tajne przez poufne”, film DVD, recenzja
„Tajne przez poufne” braci Joela i Ethana Coenów to jedna z najlepszych komedii ostatnich lat, choć pewnie nie na każdy gust.
Ten inteligentnie i po mistrzowsku skrojony obraz utrzymany jest w konwencji filmu szpiegowskiego, ale z każdą sekwencją dostajemy coraz większą dawkę – w dużej mierze czarnego – humoru. Gdyż w istocie „Tajne przez poufne” to nic innego jak świetna parodia filmów szpiegowskich, której blasku dodają znakomici aktorzy.
W ręce pracownicy siłowni Lindy (Francis McDormand) i jej kolegi z pracy, debilowatego Chada (Bratt Pitt) przypadkowo wpada dyskietka – jak z sądzą – z ważnymi szpiegowskimi materiałami. Nie wiedzą, że na dyskietce znajdują niewiele warte zapiski Osobourne’a Coxa (John Malkovich), byłego agenta zwolnionego z CIA za pijaństwo. Kiedy Cox odrzuca ich propozycję odkupienia dyskietki, postanawiają swoją zdobycz zaoferować Rosjanom, też za pieniądze. Gra jest więcej niż ryzykowna, o czym wkrótce będą się mogli przekonać oboje.
Główni bohaterowie to albo idioci, albo życiowi nieudacznicy, którzy na własne życzenie pakują się w zagrażające ich życiu kłopoty. Co jednak ciekawe, pracownicy CIA strzegący bezpieczeństwa USA, również nie grzeszą w tym filmie inteligencją. GK


