„Kamienni bogowie” – inna, ta sama Jeanette Winterson

Wydana przez Rebis w serii „Jej portret” nowa powieść Jeanette Winterson „Kamienni bogowie” może być zaskoczeniem dla miłośników twórczości brytyjskiej pisarki. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

 

 

Autorka powieści „Nie tylko pomarańcze”, „Zapisane na ciele” czy „Płeć wiśni”, która nie ukrywa, że jest lesbijką, w swoich książkach pisze najchętniej o różnych etapach miłości i emocjach towarzyszących temu uczuciu. Sięga też do wspomnień z własnego dzieciństwa, gdy jako adoptowane dziecko była wychowywana przez surowych i religijnych opiekunów.    

 

Tymczasem „Kamienni bogowie” to połączenie s-f z powieścią historyczną. Raz jesteśmy w przyszłości, w której świat owładnięty jest ekologiczną misją, to znów cofamy się do XVIII wieku, czasów podróżnika Jamesa Cooka i Daniela Dafoe – autora „Robinsona Crusoe”. Zmieniają się też bohaterowie: Billie i Spike to kobiety, które po podróży w przeszłość stają się mężczyznami.

 

A tak naprawdę, gdy odrzucimy fantastyczno-historyczne tło, okaże się, że w „Kamiennych bogach” Winterson znów pisze o uczuciach i tym, że są one ważniejsze niż płeć kochających się ludzi…

 

I jak zwykle u tej pisarki, zachwycają kunsztowna forma i świetny styl opowieści.

GK

Jeden komentarz

  • void

    Tyle, że nie można odrzucić fantastyczno-historycznego tła tej książki. Pozdrawiam.