„Beethoven” i „Monet” – biografie geniuszy
W krótkim odstępie czasowym ukazały się biografie dwóch wielkich artystów, Ludwika van Beethovena i Claude’a Moneta. Obie książki zostały wydane przez W.A.B. w cyklu „Fortuna i Fatum” – jednej z najciekawszych i najlepszych serii edytorskich ostatnich latach.
Dotychczas w „Fortuna i Fatum” ukazało się ponad trzydzieści tytułów – część z nich to pierwsze wydania, część wznowienia. Seria obejmuje biografie wybitnych artystów: kompozytorów, pisarzy, malarzy, ale także postaci do dzisiaj budzących kontrowersje (Karol Marks czy Leni Riefenstahl). Jednak bez względu na to, kogo dotyczy konkretna książka, czytelnik zawsze może być pewien, że dostaje do ręki monografię arcyciekawą, wnikliwą, rzetelną, której autor poświęcił kilka lat pracy.
Niektóre biografie przypominają wręcz oparte na faktach powieści, zwłaszcza gdy o pisarzu pisze inny pisarz, jak w przypadku „Boya-Żeleńskiego” Józefa Hena czy „Balzaca” Stefana Zweiga. Czasami są to książki przynoszące zupełnie nowe spojrzenie na ustalone przed laty hipotezy, jak w przypadku „Shakespeare’a” Stephena Greenblatta. O wymienionych biografiach pisaliśmy swego czasu w Salonie, lecz przecież pozostałe także są godne uwagi. Wystarczy wymienić nazwiska niektórych bohaterów: Leonardo Da Vinci, Mozart, Jan Potocki, Lew Tołstoj, Jan Christian Andersen, Toulouse-Lautrec, Janis Joplin, Andy Warhol…
A teraz kilka słów o najnowszych pozycjach z serii „Fatum i Fatum”. Autorem pracy „Beethoven. Biografia geniusza” jest George R. Marek (1902-1987), syn wiedeńskiego dentysty, który w wieku 17 lat przeniósł się z rodzicami do Stanów Zjednoczonych, gdzie został m.in. dyrektorem słynnej wytwórni płytowej RCA. „Beethoven” to jedna z jego czternastu książek poświęconych znanym kompozytorom. Marek pokazuje autora IX Symfonii jako trudnego człowieka, a zarazem genialnego twórcę, który musiał zmagać z własną głuchotą, kreśli także panoramę burzliwej epoki, w której przyszło żyć Beethovenowi.
Pascal Bonafoux (ur. 1949), autor „Moneta” i profesor historii sztuki, to z kolei specjalista od biografii sławnych malarzy. W swej pracy wykorzystał m.in. bogatą korespondencję, jaka pozostała po Monecie – w ten sposób powstał przenikliwy portret prekursora impresjonizmu, znakomitego artysty, który złamał konwencje i dzięki któremu zmienił się odbiór sztuki. I tak jak w „Beethovenie” znajdziemy fascynujący obraz epoki – tutaj dziewiętnastowiecznego Paryża pełnego prawdziwych artystów i takich, którzy chcieli nimi zostać. GK

